|
17.08.2010. |
|
30 czerwca Ambasada Izraela pośmiertnie przyznała Franciszce i Hipolitowi Górskim oraz Helenie i Gabryelowi Szczebuńskim odznaczenia „Sprawiedliwi wśród Narodów Świata”. Mieszkańców powiatu sokołowskiego, którzy pomagali Żydom, było o wiele więcej. Warto w tym miejscu przypomnieć wydarzenia, które miały miejsce w Paulinowie w nocy z 23 na 24 lutego 1943 r. Paulinów leży w gminie Sterdyń. Otóż tej feralnej nocy Niemcy zorganizowali obławę i otoczyli wieś. Aby schwytać zbiegłych z getta Żydów ściągnięto z Ostrowi Mazowieckiej dwa tysiące żandarmów i policjantów. Tych, którzy pomagali Żydom w ucieczce lub przechowywali ich, czekała śmierć. |
|
|
21.09.2009. |
|
Helena Chądzyńska z domu Malewicz jest córką ostatnich właścicieli majątku Przeździatka w Sokołowie Podlaskim. Jej rodzice, Helena i Zbigniew Malewiczowie kupili Przeździatkę w 1924 r. Pani Helena wyjechała z Sokołowa w 1941 r. Zbigniew Malewicz miał trzy córki, Hannę, Marię i Helenę, i dwóch synów, Witolda i Zbigniewa. Najstarsza z sióstr, Hanna, wyszła za mąż za doktora Antoniego Perłowskiego, lekarza bardzo związanego z Sokołowem. W tym roku, 23 marca, pani Helena odwiedziła ponownie nasze miasto wraz z małżonkiem, Adamem Kontowtem. Pani Helena zachowała wiele wspomnień z tamtych czasów. Na spotkaniu z mieszkańcami Sokołowa podzieliła się nimi. Opowiedziała o swoich rodzicach, dzieciństwie, o przedwojennej Przeździatce. My publikujemy jej wspomnienia. |
|
|
03.02.2009. |
|
Publikujemy wspomnienia o ojcu Alicji Dybowskiej, żołnierzu z oddziału "Młota" - Czesławie Dybowskim.Wspomnienia Alicji Dybowskiej zostały opublikowane wcześniej na stronie internetowej Ciechanowiec OnLine – Subiektywny Niecodziennik –http://www.ciechanowiec.xorg.pl |
|
|
07.11.2008. |
|
Z materiałów Edwarda Kopówki - kierownika Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince. Żydzi sokołowscy znani byli w okolicy jako doskonali kuśnierze. Zawód ten przechodził z pokolenia na pokolenie. Przodkowie ich czynnie poparli powstanie styczniowe w 1863 r., organizując zaopatrzenie dla walczących partyzantów. |
|
|
29.09.2008. |
Historia Stefanii i Jana GłówkówJest na cmentarzu w Zembrowie kilka grobów z okresu II wojny światowej. Wśród nich nagrobek pamięci Stefanii i Jana Główków. Ich historia znana coraz mniejszej liczbie osób z czasem też może stać się legendą z podlaskiej ziemi. Warto więc ocalić od zapomnienia tragiczne wydarzenia, które miały rzeczywiście miejsce. |
|
|
02.09.2008. |
|
Wyżywienie w obozie było straszne, każdy dzień podobny był do następnego. Szczególnie trudno przyzwyczaić się na początku. Kiedy chcieli, żebyśmy jak najszybciej opadli z sił, dawali nam posiłki, których nikt praktycznie nie jadł. Śniadanie było około godziny 600-700, składało się z miski zupy, brudnej słonej wody z dodatkiem jakichś otrąb bez najmniejszej kromki chleba. Po takim posiłku strasznie chciało się nam pić, ponieważ do picia niczego nie dostawaliśmy, więźniowie nie mieli czym ugasić pragnienia. |
|
|
27.09.2007. |
|
Publikujemy dalszy ciąg historii z lat 1945 - 1949, dotyczącej słynnego partyzanta walczącego na naszych ziemiach, Władysława Łukasiuka. |
|
|
26.09.2007. |
|
Starsi mieszkańcy powiatu sokołowskiego pamiętają ostatnią wojnę i pierwsze powojenne lata. Dużo słyszeli o znanym partyzancie Władysławie Łukasiuku pseudonim "Młot". Postanowiliśmy przypomnieć czytelnikom naszej gazety w odcinkach cząstkę historii lat powojennych naszego regionu, którą opisuje Marian Pietrzak pt. " Szlakiem "Młota" i "Łupaszki". |
|
|
25.09.2007. |
|
- Założycielem i właścicielem prywatnego muzeum-skansenu ziemi sokołowskiej jest rodowity sokołowianin Marian Pietrzak. Prace na swojej posesji przy ul. Lipowej przy budowie domku na siedzibę muzeum pan Marian rozpoczął w roku 1999. Jak wtedy powiedział, przyczyną podjęcia decyzji o utworzeniu prywatnego muzeum było to, że otaczające nas miasta już od kilkunastu lat mają muzea lub izby regionalne. W Sokołowie zaś, przez wiele lat było tylko słychać o podobnych zamierzeniach miejscowych stowarzyszeń i samorządów. Żadne z nich nie zostało zrealizowane. Pan Pietrzak postanowił dłużej nie czekać i zagrał na nosie wszystkim, którzy mieli środki finansowe i podobne działania wchodziły w statutową ich działalność. Żona Jadwiga wspiera od lat swego męża we wszystkich poczynaniach. |
|
|
25.09.2007. |
|
Cykl okupacyjnych opowiadań Mariana Pietrzaka zasługuje na uwagę przede wszystkim ze względu na autentyzm przedstawionych w nich ludzi i wydarzeń. Poszczególne relacje, choć literacko czasem nieporadne (ale to także element autentyzmu!), w sposób bardzo przekonywający pokazują, jak wyglądała wojenna i okupacyjna rzeczywistość małego miasteczka, zwłaszcza martyrologia jego mieszkańców, pokazują tchórzostwo i bohaterstwo człowieka, jego okrucieństwo i miłosierdzie, egoizm i poświęcenie bez granic, podłość i szlachetność. |
|
|
«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 10 z 13 |