Skip to content
Start arrow Aktualności arrow Wydarzenia arrow "Prawicowy" burmistrz nadal zatrudnia "sługusa" komunistycznego reżimu
"Prawicowy" burmistrz nadal zatrudnia "sługusa" komunistycznego reżimu Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Krzysztof Czarnecki   
07.07.2010.

Image
Od prawej: burmistrz Bogusław Karakula, następny - zastępca, Jerzy Maksjan
Dlaczego pełniący już dziesiąty rok stanowisko burmistrza Sokołowa Podlaskiego Bogusław Karakula nadal zatrudnia na etacie w mieście, na jednym z najważniejszych i najbardziej priorytetowych stanowisk byłego „sługusa” komunistycznego reżimu, wysługującego się ubecji? Co jest tego powodem? Czyżby ów „sługus” miał jakieś „kwity”, którymi szantażuje należącego do Prawa i Sprawiedliwości, „prawicowego” burmistrza? Jest to zagadka bardzo trudna do rozwiązania.

 

 

 

 

Image
Fragment artykułu z Tygodnika Nasza Polska z 16.01.2007 r.
Przypadkiem wpadł nam w ręce ogólnopolski tygodnik „Nasza Polska” z 16 stycznia 2007 r. Czytając gazetę, trafiliśmy na bardzo interesujący artykuł zatytułowany „Czerwone Siedlce”. W artykule tym autor opisał gorliwą współpracę jednego z pracowników sokołowskiego Urzędu Miasta z władzą komunistyczną. Przeczytawszy zamieszczone w tym artykule informacje na temat owego pana, byłem zbulwersowany, jak można taką osobę nadal zatrudniać na takim stanowisku. Osobę, która skazywała ludzi walczących o wolną i demokratyczną Polskę na najwyższe kary pieniężne! Ile łez przez tego człowieka wylano, ile krzywd ferowanymi przez siebie wyrokami wyrządził on ludziom? Ile osób musiało głodować lub niedojadać, gdy miało do zapłacenia 50 tys. zł grzywny?

 

Image
Fragment artykułu z Tygodnika Nasza Polska z 16.01.2007 r.
Zapewne tego sokołowski burmistrz nie wie, skoro nadal zatrudnia tego urzędnika. A może jest nieświadom tego, iż to były „sługus” reżimu, gorliwy pracownik ubeckiego systemu rządzenia?
Obok publikujemy sfotografowane fragmenty artykułu dotyczące tego obywatela!

Czy burmistrz, Bogusław Karakula nie zna przeszłości zatrudnionego w Urzędzie Miasta i budzącego kontrowersje urzędnika? Podobno Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych z siedzibą w Siedlcach informowało o przeszłości tego pana władze miasta.W ręce redakcji trafiło oświadczenie z 4 maja 2004 r., które przesłano wówczas do sokołowskiego burmistrza. Publikujemy je poniżej.

Image
Oświadczenie z 4 maja 2004 r. przesłane do sokołowskiego magistratu przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych w Siedlcach.
Czy ów pan powinien nadal zajmować to stanowisko w sokołowskim magistracie? Dlaczego „prawicowy” burmistrz do tej pory nie zareagował i nie usunął go z zajmowanego stanowiska? Czy sokołowski Urząd Miasta to przechowalnia dla „ubeków?” Ilu – oprócz tego pana – „sługusów” bezpieki zatrudnionych jest jeszcze w sokołowskim magistracie? Odpowiedzi na powyższe pytania oczekujemy od burmistrza, Bogusława Karakuli.

Ów obywatel, jako przewodniczący Kolegium Rejonowego ds. Wykroczeń przy Naczelniku Miasta Sokołowa Podlaskiego 15 lipca 1986 r. skazał jedną z mieszkanek Sokołowa Podlaskiego na karę grzywny w wysokości 47 tys. zł (według Głównego Urzędu Statystycznego przeciętne miesięczne wynagrodzenie w 1986 r. wynosiło 24.095 zł. Źródło: www.stat.gov.pl) z zamianą na 90 dni aresztu zastępczego, przyjmując równoważnik 523 zł za 1 dzień oraz podanie treści orzeczenia do publicznej wiadomości w zakładzie pracy. Mieszkanka została ukarana za to, iż 23 maja 1986 r. o godz.1920 w Sokołowie Podlaskim przy pomniku ks. Brzóski uczestniczyła w nielegalnym zgromadzeniu i nie opuściła go pomimo wezwania funkcjonariusza MO, podawanego w sposób ogólnie zrozumiały i słyszalny. U uzasadnieniu ów obywatel napisał, iż:

Image
Wyrok z 15 lipca 1986 r. wydany przez przewodniczącego Kolegium Rejonowego ds. Wykoroczeń przy Naczelniku Miasta Sokołowa Podlaskiego. Strona przednia.
„Kolegium na podstawie protokołu zeznań świadków Bogusława Matyszewskiego i notatki urzędowej K. Anuszkiewicza na okoliczność obecności i uczestniczenia obwinionej w zgromadzeniu przy pomniku ks. Brzóski a także zdjęcia oraz wyjaśnień obwinionej, która przyznała się do uczestnictwa w zgromadzeniu, uznało winę obwinionej za bezsporną i udowodnioną. Kolegium nie dało wiary wyjaśnieniom, że obwiniona nie słyszała wezwania organów MO do rozejścia się – bo były podane w sposób ogólnie słyszalny i zrozumiały, za pomocą urządzeń nagłaśniających. Powtarzał to także ksiądz prowadzący zgromadzenie, co potwierdziła obwiniona. Kolegium uznało, że stan faktyczny wypełnia znamiona wykroczenia określonego w art. (...)

 

 

 

Image
Wyrok z 15 lipca 1986 r. wydany przez przewodniczącego Kolegium Rejonowego ds. Wykoroczeń przy Naczelniku Miasta Sokołowa Podlaskiego. Strona tylna.
Kolegium wymierzyło karę jak w sentencji, mając na uwadze dużą społeczną szkodliwość postępowania obwinionej. Kolegium uznało, że obwiniona była świadoma tego, że uczestniczy w nielegalnym zgromadzeniu. Fakt wychodzenia na ulicę i wywoływania społecznych niepokojów zasługuje zdaniem kolegium na ogólne potępienie i musi być ukarany zgodnie z obowiązującymi przepisami. Kolegium uznało, że wymierzona kara jest współmierna do popełnienia wykroczenia”.

Pod uzasadnieniem widnieje podpis przewodniczącego kolegium, którym był nadal pracujący w Urzędzie Miasta wymieniony w publikacjach obywatel. Wówczas skazywał ludzi winnych jedynie tego, że nie wstydzili się manifestować swoich uczuć religijnych i patriotycznej postawy.

 

 

Image
Fragment artykułu z podziemnego Informatora siedleckiej Solidarności z 19.07.1986 r.
Zdaniem redakcji, fakt, iż w Urzędzie Miasta na odpowiedzialnym i wymagającym społecznego zaufania stanowisku nadal pracuje człowiek, który przewodniczył kolegium, orzekając najwyższe kary grzywny tylko za samo uczestnictwo w modlitwie pod pomnikiem księdza Brzóski, zasługuje na potępienie. Nie może – w demokratycznym kraju – zajmować stanowiska zaufania publicznego człowiek, który wysługiwał się gorliwie komunistycznemu reżimowi, gnębiąc za wyznanie i wiarę społeczeństwo, własny naród. Tym bardziej, że jeżeli już nie miał innego wyjścia, mógł przecież starać się, aby ferowane przez niego wyroki były jak najmniej dotkliwe dla skazywanych przez niego ludzi. Kary zasądzane przez tego obywatela wynosiły dwie-trzy miesięczne pensje w 1986 r. Społeczeństwo Sokołowa Podlaskiego powinno kategorycznie sprzeciwić się i zaprotestować przeciwko praktykom stosowanym przez „prawicowego” i w demokratycznej Polsce wybranego burmistrza, dającego przyzwolenie na to, aby człowiek popierający czynnie system totalitarny nadal zajmował stanowisko, które wymaga zaufania mieszkańców. Jeżeli burmistrz nadal będzie zatrudniał i utrzymywał za pieniądze podatników takich ludzi w sokołowskim magistracie, należy zrobić wszystko, aby w przyszłorocznych wyborach samorządowych na stanowisko burmistrza wybrać takiego człowieka, który oczyści Urząd Miasta z osób świadomie pracujących dla peerelowskiego komunistycznego systemu władzy. Ich działalność wyrządziła wiele krzywd i przysporzyła wiele cierpień niewinnym ludziom, dążącym do odzyskania przez Polskę wolności i obalenia komunistycznych rządów.

Kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy, iż w Urzędzie Miasta nadal pracuje obywatel, który wysługiwał się gorliwie esbecko-ubeckiemu komunistycznemu systemowi władzy? Moim zdaniem, największą winę ponosi za obecny stan rzeczy, zarządzający już dziesiąty rok miastem, burmistrz, Bogusław Karakula. Ten „prawicowy” burmistrz, należący do Prawa i Sprawiedliwości przez dziesięć lat tolerował i hołubił tego człowieka na priorytetowym stanowisku w magistracie. Nie zweryfikował jego przeszłości lub nie chciał jej zweryfikować. Jest to wielka kompromitacja pana burmistrza! Cóż, różni są ludzie. Do jakiej grupy należałoby zaliczyć owego obywatela, niech zadecydują Czytelnicy: do patriotów, czy do „kanalii”? Lecz zdaniem redakcji, ci którzy mają „pobrudzone” ręce współpracą z reżimem, którym zarządzali ubecy i esbecy, nie powinni pełnić odpowiedzialnych funkcji i zajmować ważnych stanowisk publicznych. A ów obywatel zhańbił się – i to znacznie – współpracą z organami władzy ludowej PRL!

Image
Fragment artykułu z podziemnego Informatora siedleckiej Solidarności z 19.07.1986 r.
Ciekawostką niech będzie fakt, iż ów pan zajmuje analogiczne stanowisko – podobnie jak w sokołowskim magistracie – w Urzędzie Miasta w Węgrowie, gdzie urzęduje we wtorki od godz. 900-1600.Zatrudnia go, sympatyzujący z Platformą Obywatelską burmistrz Węgrowa, Jarosław Grenda. We wtorki pełni także tę funkcję w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej w Węgrowie. Informacje te sprawdziłem, dzwoniąc i do węgrowskiego magistratu, i do PGK. Podobno i w spółkach podległych organizacyjnie burmistrzowi Sokołowa Podlaskiego urzęduje na tym stanowisku. Także tę funkcję pełni w Urzędzie Gminy Repki. W gminie, z której pochodzi. Tam cenią - i to bardzo - "swojaka" i jego poprzednią działalność! Czy ów pan zatrudniony jest więc przez „prawicowego” burmistrza Sokołowa Podlaskiego w sokołowskim magistracie na całym etacie? Czy także – być może - roztraja się ów obywatel, aby we wtorki być uchwytnym w sokołowskim magistracie, w węgrowskim magistracie i w PGK? Ilu jeszcze burmistrzów – oprócz wymienionych: Bogusława Karakuli i Jarosława Grendy zatrudnia i hołubi „sługusa” ubeckiego reżimu? Ilu prezesów firm – poprzez zatrudnianie – toleruje a tym samym - akceptuje jego poprzednią działalność?

Kogo najbardziej powinniśmy winić za taki stan rzeczy? Oczywiście, bez wątpienia największą winę ponosi nie ów obywatel, który pełni stanowisko publicznego zaufania w „X” instytucjach i firmach, lecz tacy ludzie jak Bogusław Karakula i Jarosław Grenda, którzy dają przyzwolenie na to, aby akceptować - zamiast potępić poprzednią działalność tego człowieka „pobrudzonego służalczą i gorliwą współpracą” z komunistycznym reżimem, nadal go zatrudniając.

Zapewne takich obywateli w Sokołowie Podlaskim i powiecie sokołowskim jest więcej. Dlatego my apelujemy do mieszkańców miasta i powiatu: jeżeli macie dokumenty świadczące o współpracy takich obywateli z peerelowskim aparatem bezpieczeństwa, wysługiwaniu się i donoszeniu na innych – przesyłajcie na adres redakcji wszelkiego rodzaju informacje na ten temat.

Nie powinniśmy przechodzić obojętnie wobec naszych oprawców i osób, które przyczyniły się do cierpień wielu niewinnych ludzi. Ujawniajmy ich i ich niechlubną działalność, niech przeszłość powraca do nich jak bumerang! Jedynie w taki sposób oczyścimy demokratyczny kraj od wszelkiej maści oszustów i zdrajców!

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Wrzuć w Gwar

Okazja dnia e-księgarnia


Otwarcie sokołowskiej Temidy
Otwarcie sokołowskiej Temidy

Kalendarium

Nie mamy żadnych informacji o dzisiejszych wydarzeniach.

Fatal error: Cannot use object of type mosParameters as array in /home/users/gazetasok/public_html/components/com_joomlacache/includes/frontend.php on line 215